poniedziałek, 22 lipca 2013

Babeczki z Kopernikiem na pożegnanie z Toruniem


Te babeczki przygotowałam jakiś czas temu, by uczcić w ten sposób zdobycie przeze mnie i mojego chłopaka tytułu licencjata oraz należycie pożegnać się z Toruniem jako miejscem stałego pobytu. Pomysł był strzałem w dziesiątkę - nikt z moich bliskich nie spodziewał się, że do ust będzie mógł wziąć samego Mikołaja Kopernika! :)



Pomysł, by przygotować babeczki i ozdobić je zaprojektowanym przez siebie wydrukiem jadalnym na papierze opłatkowym narodził się w mojej głowie oczywiście spontanicznie. Chciałam przygotować coś pomysłowego, ale zarazem nie wymagającego wielkiego nakładu pracy, gdyż wiedziałam, że będziemy w trakcie przeprowadzki z Torunia do rodzinnego Koszalina.  Wszelkie torty od razu odpadały.

Złożyłam więc zamówienie, które już następnego dnia było w moich rękach, a sam wydruk zrobił na mnie, a następnie na moich bliskich, duże wrażenie. Okręgi z podobizną Kopernika (wybór nie mógł być inny - w Toruniu wszystko kręci się wokół niego! :)) i logiem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika sama powycinałam i obmyśliłam taktykę, jak je odpowiednio zaprezentować. Wybór padł na babeczki, które smakiem miały przypominać moje "piernikowe miasto". Zdecydowałam się wykonać więc takie z dodatkiem cynamonu i konfitury morelowej :)

Żegnaj mój Toruniu! :) Będę tęsknić, ale na pewno też często wracać do ulubionych miejsc, których trochę przez trzy lata się nazbierało. Witaj wkrótce Gdańsku! :)

Przy okazji zachęcam do obserwowania moich aktualnych poczynań na Instagramie!


Składniki na 12 babeczek:

1,5 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 g masła
3/4 szklanki cukru
2 jajka
1/2 szklanki mleka
2 łyżki soku z cytryny
3/4 łyżeczki cynamonu
12 łyżeczek konfitury morelowej

Składniki na krem:

250 g mascarpone
1 szklanka śmietany 30 proc.
2 łyżki cukru pudru
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka skórki z cytryny

Oraz (opcjonalnie):

Wydruk jadalny na papierze opłatkowym

Mąkę, proszek do pieczenia, cynamon przesiewamy do jednej miski. Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę, następnie dodajemy sok z cytryny, a potem stopniowo jajka, miksując po każdym dodaniu do połączenia składników. Dodajemy na przemian mąkę z mlekiem do momentu wykorzystania składników. Papilotki pokrywamy masą do ok. 1/3 wysokości. Na środek wykładamy po łyżeczce konfitury morelowej i pokrywamy znów masą do ok. 3/4 wysokości. Pieczemy przez ok. 20 minut w temp. 180 stopni. Studzimy na kratce.

Zajmujemy się przygotowaniem kremu. Śmietanę ubijamy na sztywno, pod koniec dodając cukier puder. Dodajemy następnie partiami mascarpone, a na sam koniec sok i skórkę z cytryny - wszystko delikatnie miksujemy do połączenia. Krem przekładamy do rękawa cukierniczego i zdobimy całkowicie ostudzone babeczki. Możemy następnie na krem położyć okręgi z masy plastycznej z pianek marshmallows (ja trochę zbyt grubo ją rozwałkowałam, bo chciałam, by powierzchnia była stabilna, aby wydruk przykleił się idealnie), a na masę przykleić za pomocą roztopionej pianki marshmallows, użytej jako "kleju", wydruk jadalny, jeśli takowy posiadamy. Prawda, że proste, a przy tym efektowne i pomysłowe? :)
 

8 komentarzy:

  1. Smakowicie wygląda - będę obserwować Twojego bloga. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Bardzo się cieszę i także pozdrawiam! ;)

      Usuń
  2. Niezwykle oryginalny pomysł i fantastyczny efekt :)
    Gratuluję licencjatu :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Miło, że zajrzałeś do mojego słodkiego królestwa, utkanego przede wszystkim z czekolady. Jeśli nurtuje Cię jakieś pytanie, spodobał Ci się przepis bądź po prostu chcesz zostawić po sobie ślad - pisz śmiało (tutaj albo na maila czekolada.ukane@gmail.com). Za wszystkie wiadomości ślicznie dziękuję i ślę każdemu wirtualny kawałek pysznego, czekoladowego ciacha! :)