niedziela, 12 stycznia 2014

Jak upiec idealny biszkopt? 10 cennych wskazówek


Tak jak obiecałam w postanowieniach noworocznych, ruszam z cyklem poradników kulinarnych, przeznaczonych dla początkujących. Dziś prześwietlę jeden z podstawowych wypieków - biszkopt. To stały bywalec na imprezach urodzinowych :) Co zrobić, by nie opadł? Jakich składników używać? Dlaczego warto zrezygnować z dodawania proszku do pieczenia? Na te i inne pytania znajdzecie odpowiedzi w tym tekście.

1. Do podstawowych składników biszkoptu należą jajka, mąka i cukier. Z wyłącznie tych trzech składników wyczarujemy idealny biszkopt, stanowiący bazę wielu smacznych wypieków. Któż nie lubi puszystego biszkoptu z truskawkami i galaretką? 

2. W wielu przepisach w składnikach widnieje też proszek do pieczenia. Jest on jednak zbędny - dobrze ubita piana z białek sprawi, że nasz biszkopt ładnie wyrośnie i będzie puszysty. Bez zbędnych spulchniaczy - gwarantuję!

3. Oczywistą sprawą jest używanie jak najlepszej jakości składników. Jeżeli mamy taką możliwość, korzystajmy ze świeżych wiejskich jaj. 

4. Najważniejszym momentem, podczas przygotowywania biszkoptu, jest solidne ubicie piany z białek. Pamiętajmy o tym, że miska, z której będziemy korzystać, musi być czysta. Do białek warto dodać też szczyptę soli, która ułatwi nam ubijanie. Podczas oddzielania żółtek od białek zachowajmy staranność. Gdy ubijemy już białka, stopniowo (łyżka po łyżce) należy dodawać cukier i dalej miksować. Piana powinna być sztywna i lśniąca. Dopiero potem możemy dodawać żółtka, miksując po każdym ok. 30 sekund. 

5. Mąkę przesiewamy i dodajemy na samym końcu do masy partiami, mieszając całość delikatnie łyżką.

6. Jeżeli chcemy upiec biszkopt kakaowy (na tortownicę ok. 22 cm), odejmujemy 3 łyżki mąki i dodajemy w zamian taką samą ilość kakao. 

7. Piekarnik nagrzewamy jeszcze przed przygotowaniem ciasta. Biszkopt powinien być włożony do piekarnika od razu po delikatnym przelaniu ciasta do formy. To piekarnik "czeka" na ciasto, a nie odwrotnie.

8. Formę do wypieku ciasta wykładamy papierem do pieczenia jedynie na dnie! Biszkopt dzięki temu przyklei się do boków i nie opadnie. To bardzo ważna zasada, o której bezwzględnie należy pamiętać.

9. Podczas pieczenia nie otwieramy piekarnika. Dopiero pod koniec wyznaczonego czasu uchylamy delikatnie piekarnik i sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest już upieczone. Jeśli patyczek jest suchy - możemy wyciągnąć. 

10. Istnieje teoria, że od razu po wyciągnięciu ciasta z piekarnika warto biszkopt zrzucić z ok. 50 cm na podłogę albo energicznie uderzyć tortownicą z biszkoptem o blat. Zabieg ten ma zapobiegać opadaniu ciasta dzięki szybkiemu uwolnieniu pęcherzyków powietrza. Wiele osób uważa, że rzeczywiście rzucanie pomaga. Z "magicznych rytuałów", które przypominają mi się z kolei dzieciństwa, dodam mieszanie ciasta wyłącznie w prawą stronę. Mama zawsze kazała mi w ten sposób mieszać ciasto, grożąc, że w przeciwnym razie nie wyjdzie. W związku z tym, że z wykształcenia jestem kulturoznawcą, powiem Wam, że to kłamstwo :) Wynika ono z wierzeń ludowych, kiedy to lewa strona uznawana była za tą gorszą, a leworęczni traktowani jako dziwacy z diabelskimi powiązaniami :)

Zostawmy już jednak wierzenia, a przejdźmy do konkretnego przepisu na sprawdzony biszkopt! :)


Składniki na tradycyjny biszkopt (tortownica ok. 22 cm):

6 jajek
3/4 szklanki cukru
1 szklanka mąki pszennej tortowej
3 łyżki mąki ziemniaczanej

Składniki na biszkopt kakaowy (tortownica ok. 22 cm):

6 jajek
3/4 szklanki cukru
1 szklanka mąki pszennej tortowej
3 łyżki kakao

Białka starannie oddzielamy od żółtek, a potem ubijamy na sztywną pianę. Następnie łyżka po łyżce dodajemy cukier. Miksujemy aż piana będzie naprawdę sztywna i lśniąca. Wlewamy potem po kolei żółtka, miksując po każdym ok. 30 sekund. Przesiane i połączone mąki (jeśli pieczemy biszkopt kakaowy - kakao przesiewamy razem z mąką tortową i mieszamy) dodajemy partiami do masy, mieszając już delikatnie łyżką. Przelewamy masę do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia tylko na dnie (po upieczeniu ciasto przyklei się do boków tortownicy i nie opadnie). Wkładamy od razu do piekarnika nagrzanego wcześniej do temp. 160 stopni. Pieczemy przez ok. 35-40 minut (góra-dół). Odstawiamy do całkowitego ostygnięcia i dopiero potem kroimy na blaty. Gotowe! :)


Jeśli znacie jakieś sprawdzone wskazówki, patenty, o których nie wspomniałam, piszcie koniecznie w komentarzach! :)


20 komentarzy:

  1. Fajny patent ! Na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brakuje mi tylko informacji, jak przekroić równo biszkopt, tak idealnie jak na zdjęciu :D
    Pomysł na cykl poradników kulinarnych bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie potrafię równo przekroić biszkoptu ;)) Zawsze jeden blat wychodzi mi zbyt gruby, a drugi zbyt cienki ;)

      Usuń
    2. Gdy biszkopt wystygnie (najlepiej upiec dzień wcześniej i następnego przecinać) w taki oto sposób (sprawdzone przeze mnie już wielokrotnie): weź nitkę, okrąż nią biszkopt na takiej wysokości na jakiej chcesz przeciąć, skrzyżuj trzymane oba końce, ściśnij i gotowe :) powodzenia.
      Magda

      Usuń
    3. Na Allegro można kupić noże do przecinania biszkoptu , tania rzecz a niezbędna

      Usuń
  3. Wydaje mi się, że to mieszanie w jedną stronę to nie do końca przesąd. Natknęłam się już dawniej na informacje że gluten w mące ma kształt włókien, które mieszane tylko w jedną stronę mogą być rozciągane dzięki czemu ciasto jest bardziej napowietrzone, natomiast jeśli mieszamy w dwie strony włókna mogą zostać rozerwane co może spowodować zakalec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe :) Być może masz rację :) Choć mój profesor zapewniał, że to wiązało się z wierzeniami społeczności tradycyjnych ;)

      Usuń
    2. Całkiem możliwe, bo te informacje mogą nie być do końca sprawdzone i ktoś np wymyślił tą teorię do tego przesądu, ;)
      Niestety nie jestem w stanie tego potwierdzić bo nie najlepszy ze mnie chemik ;D

      Usuń
    3. chodzi o to żeby mieszać w jedną stronę - obojętnie czy prawo czy w lewo - ale cały czas w jedną stronę ;)

      Usuń
  4. Hmm..., ilekroć użyłam mąki ziemniaczanej, biszkopt wychodził strasznie suchy. Dlatego zazwyczaj korzystam z przepisów, w których jej nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przepisie mąki ziemniaczanej jest niewiele. Moim zdaniem biszkopt nie wychodzi suchy - jest idealny :)

      Usuń
  5. A ja próbowałam metody rzucania biszkoptem i u mnie ona sprawdza się idealnie-biszkopt nie opada ani o milimetr.Co do mieszania w prawą,a właściwie w jedną tą samą stronę,to jest to,co pamietam z dzieciństwa-Mama zawsze zwracała uwagę temu,który jej pomagał,żeby ciasto ucierać tylkow jedną stronę:)))Ja ucieram czasem kręcąc ósemki i uważam,że jeśli ma się udać to się uda:)
    A Twój biszkopt wygląda ślicznie,zdjęcia super!!!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też próbowałam rzucać biszkoptem i w sumie czy rzucę (bądź mocniej uderzę o blat), czy nie, to i tak nie opada, bo nie smaruję niczym boków ani nie wykładam papierem do pieczenia ;))

      O, czyli nie tylko u mnie mama bardzo pilnowała ucierania w jedną stronę ;)

      Dziękuję i również pozdrawiam! :)

      Usuń
    2. O właśnie - nie smarować boków!

      Usuń
  6. Podoba mi się ogromnie –jest taki ładny i delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raz robiłam taki mały, komiczny biszkopcik. Jak się zabiorę za taki porządnej wielkości, twoje rady i przepis mogą mi się przydać : )

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przecinam ciasto mocną, ale śliską nitką. Przy pomocy jakiegoś pudełeczka (zapałek, po lekach) stabilnie ustawiam ostry nóż i obracając tortem nacinam go na głębokość ok. 2 cm. W nacięcie wkładam nitkę i po jej skrzyżowaniu, przecinam ciasto z wyczuciem za nią ciągnąc. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  9. Odwiedzam Cie regularnie, Dodałam adres Twojego bloga u siebie, nie masz nic przeciwko?
    Zapraszam do siebie, zachęcam do obserwowania.
    Pozdrawiam, e.jankowska

    http://weekendowa-kuchenka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. trzeba koniecznie pamietać o ciepłych jajkach a nie takich wyjętych z lodowki!

    OdpowiedzUsuń

Cześć! Miło, że zajrzałeś do mojego słodkiego królestwa, utkanego przede wszystkim z czekolady. Jeśli nurtuje Cię jakieś pytanie, spodobał Ci się przepis bądź po prostu chcesz zostawić po sobie ślad - pisz śmiało (tutaj albo na maila czekolada.ukane@gmail.com). Za wszystkie wiadomości ślicznie dziękuję i ślę każdemu wirtualny kawałek pysznego, czekoladowego ciacha! :)